Konceptualna kampania i system identyfikacji dla fikcyjnej marki słodyczy z fentanylem, łamiące zasady reklamy, dobrego smaku i moralności - celowo. Projekt wykorzystuje język korporacyjny i estetykę popkultury, by pokazać, jak łatwo można opakować realne zagrożenie w coś uroczego.

Punktem wyjścia było zderzenie dwóch rejestrów: cukierkowej estetyki żelków dla dzieci i realnego zagrożenia, jakim jest fentanyl. Fentanylki to spekulacyjna marka, która pokazuje, jak łatwo niebezpieczeństwo można opakować w coś uroczego i jak bardzo pomaga w tym język korporacyjny.
Grupa najbardziej podatna na tę estetykę to nastolatkowie i młodzi dorośli w fazie eksperymentowania z tożsamością wrażliwi na presję rówieśniczą, trendy i "estetyczne ryzyko". W świecie TikToka i Reels forma jest wszystkim: jeśli coś wygląda uroczo, łatwiej sięgnąć po nie dla zdjęcia, niż zastanowić się nad składem.
Miękkie i kolorowe. śmierć w pastelach. Słodki smak z gorzkim zakończeniem. Opakowanie jak z kiosku, zawartość jak z laboratorium DEA. Marketingowy koszmar i koszmar dosłowny.
Projekt przeszedł przez cztery iteracje w trakcie trzech sprintów projektowych. Od bezpiecznej, cukierkowej ilustracji do finalnego, zmaksymalizowanego języka graficznego.
03_procesPierwszy szkic ("Fentanylki cherryburn") korzystał z ilustracji wiśni i zaokrąglonego liternictwa estetyki nieodróżnialnej od zwykłych słodyczy z kiosku. Brakowało w niej krytycznego ostrza.
Ilustrację zastąpiła render w stylu makrofotografii żelka, mokra, ziarnista faktura i niemal brutalistyczny zapis "fent" w miejscu ilustracji. To moment, w którym projekt przestał być "słodki", a zaczął być fizyczny, niemal nieprzyjemny.
Trzecia eksploracja połączyła wszystkie założenia: dithering, ikonę ostrzegawczą FNT, maskotki mk-ultraki i wygięte liternictwo ("daj się zagiąć") typografia dosłownie wykonująca gest, o którym mówi tekst. Czwarta wersja to dopracowanie tego języka i przygotowanie go do wdrożenia w opakowaniu, streetwearze i mediach społecznościowych.
System wizualny łączy trzy rejestry: etykietę ostrzegawczą z przemysłu farmaceutycznego, estetykę dropów streetwearowych i plakaty festiwalowe. Bezpośrednią inspiracją była twórczyni muzyczna Femtanyl, której pseudonim artystyczny już wcześniej łączył te dwa światy, a dithering obecny w jej wizualiach stał się punktem wyjścia dla transformacji pseudo-policyjnych zdjęć będącym tłem dla reszty identyfikacji.
04_key-visualCztery maskotki mk-ultraki i trójkątna ikona ostrzegawcza "FNT" pełnią podwójną funkcję są jednocześnie znakiem jakości i ostrzeżeniem, tak jak w prawdziwych certyfikatach bezpieczeństwa, które niewiele znaczą.
Tiny5, Deuterium Variable i Ingram Mono budują kontrast pikselowej surowości i cukierkowej wagi. Paleta ogranicza się do czerni, bieli, magenty i limonki kolorów jednocześnie ostrzegawczych i festiwalowych.

Kampania ma charakter intermedialny — łączy uliczny guerrilla marketing (naklejki, wlepy, plakaty wśród prawdziwych grafitti) z dedykowanymi profilami społecznościowymi, wzmacniając poczucie immersji w świat marki.
Kampania sama udowadnia własną tezę: jest wystarczająco uwodzicielska, by ktoś pomylił krytykę z prawdziwym dropem. Granica między satyrą a rzeczywistością jest niebezpiecznie cienka.